psy
Rasy psów
amstaf

Pies rasy amstaf, Amstaff

Zdjęcie psa rasy amstaf
nazwa oficjalna American Staffordshire Terrier
kraj pochodzenia USA
rok dodania wzorca 1996
numer fci 286
grupa fci III (teriery)
ogłoszenia: sprzedam amstafa
Rasy psów
Strona główna ras psów »
Alfabetyczna lista ras »
Szukaj rasy
 
Newsletter ras
Zapisz się na newsletter, by co tydzień otrzymywać informacje o nowej rasie. Zapisz się »
Komentarze   |   Zdjęcia   |   Wady i zalety   |   Forum   |   Wasze psy
Opis rasy
Psy rasy Amerykański Staffordshire Terrier (nazywane także amstaff, amstaf lub ast) są coraz częściej spotykane wśród polskich hodowców i sympatyków czworonogów. Swoją popularność zawdzięczają charakterystycznej budowie ciała: pomimo niewielkiego wzrostu oraz ciężaru ciała, amstafy budzą respekt swoją muskulaturą i zwinnością. Psy rasy amstaf są żywiołowe i energiczne, stąd też potrzebują dużo ruchu. Amstafy, to także psy bardzo towarzyskie i oddane swojemu właścicielowi. Wymagają jednak stanowczego podejścia właściciela do wszelkich aktów agresji. Ze względu na swoje fizyczne predyspozycje, nieumiejętnie wychowywane zwierze może wyrosnąć na groźnego psa, niebezpiecznego dla swojego otoczenia oraz właściciela.

Wygląd rasy American Staffordshire Terrier
Amstafy to psy średnich rozmiarów, o wadze średnio około 20 kg i wysokości do 48 cm. Ich sierść jest krótka, przylegająca. Uszy amstafów są krótkie, stojące, lub załamane, mogą być cięte. Amstafy to psy mocne, silnie umięśnione, o szerokiej klatce piersiowej.

Zachowanie amstafów
Pomimo swojego wyglądu, budzącego respekt w oczach niejednego przechodnia, amstafy nie są psami agresywnymi, o ile tylko pochodzą od rozsądnego hodowcy, zaś właściciel dba o prawidłowy rozwój psychiczny zwierzęcia. Amerykański Staffordshire Terrier, dzięki swoim wrodzonym cechom: wierności, inteligencji oraz odwadze, nadaje się, jako pies rodzinny oraz pies do towarzystwa.
 
Komentarze i opinie:
dodaj komentarz
opis dodany: 2017-07-26     przez: Gina
Moja suka ma 15lat1miesiąc ,ma sie dobrze.
W swoim życiu przeżyła również walkę z dogoamstafką, ukąszenia szerszeni,os a 2 lata temu znalazłem ją z wielką głowa po ukąszeniu przez żmije .Jak na jedno zycie,chyba wystarczy.Świetna opiekunka wnuków, świetnie wpływa na dzieci obce pozwalając im znieść lęk,oddana towarzyszka i terapeutka .WYmaga jednego właściciela,który jest dla niej autorytetem ,bardzo szanuję resztę domowników i gości
 
opis dodany: 2017-05-06     przez: Jaro
Tak se czytam niektorych tu wypociny i szczerze sie przyznaje ze mnie az sie zabawnie zrobilo. trochu sie nawet usmialem. Szalik, to znow akrobatyczne wyczyny skaczacych piesow na plecy bo psa na reku zobaczyly. Bzdurne to choc nie powiem ze nie mozliwe. Czemu nie powiem ze nie mozliwe? Bo przyklad przeniose na trochu inna platforme. Jesli sie dzieci bedzie uczylo oglady beda grzeczne , zas jesli beda chodzily samopas tez beda agresywne do innych dzieci i beda je bily i popychaly. Ktos powie ze to co innego. Wcale nie. Mam dwojke dzieci. jedno ma juz 18 lat, i byl pierwszym. Byl pilnowany i temperowany od poczatku. Drugie ma 9 i czas zrobil swoje. Odpuscilismy jej i .... kawal czorta jest :) Kwestia nie lezy w genach ale w wychowaniu. Zrodlo mojej obrony tego psa jest taki. Mam amstaffa z odzysku od dwoch lat. Kiedys firme przeprowadzalismy na nowa hale. Obok byl zamkniety amstaff. Z poczatku nikt nie wiedzial co to za pies az z firmy obok ktos nam powiedzial ze poprzedni wlasciciele go tam zamkli bo nie mieli co z nim zrobic. Nie trza mi bylo dwa razy powtazac. Zabralem go. Choc nie bez leku bo tez mi bzdur naopowiaano ale nie pozwole aby pies zdechl bo komus sie odwidzialo ze juz nie chce miec pieska. Mial okolo 4 lat. Pies mimo ze nowy dom, nowi ludzie okazal sie cudem. Grzeczny choc czasem bezczelny. Posluszny i czasem az za bardzo kochajacym. Juz w pierwsze dni z cora (9lat). spedzal czas, klad sie jej na kolanach to znow ganial z nia az sie zsapala a po nim sladu nie bylo widac. Kiedys jej pilka wyleciala przez plot na ulice, wybiegla za nia ale jakis bezdomniak jej ja zabral. Zaczela sie z nim szarpac (harakterekpo mnie, nie boi sie psow) aby mu zabrac. Dizel ( tak sie nazywa) zobaczyl to i za nia wylecial i tamtego ...poturbowal. Widzialze sie szarpia, wczesniej go ignorowal. To przyklad mysle najlepszy jaki jest amstaff z odzysku.Choc bylo to nie potrzebne to przynajmniej wiem ze ja obroni gdy bedzie trzeba. Sporo moglbym opisac ale zsumuje bo sie rozpisalem. Pies cudny, spokojny lagodny. Choc nie ja go wychowalem. Nie jest to moj pierwszy pies, i roszcze se prawo do zaopiniowania go. Na poczatku duzo o nich czytalem bo chcialem wiedziec co biore pod swoj dach. I nie zaluje. Moim nastepnym psem tez bedzie amstaff.
 
opis dodany: 2017-03-06     przez: Punia
Witam, żyliśmy z AMSTAWKą przez 15 lat. Wybory były 2 albo u nas, albo \"sielanka\" (Poznań }.
Płowa sunia była tak wiernym psem, kochająca ludzi-dzieci uwielbiała -mogły z nią robić wszystko (czasami sama drżałam, czy nie za dużo pozwalam....oczywiście pod kontrolą... zawsze mogłam na niej polegać. BARDZO DOBRY PIES, szkoda że ta rasa jest tak niedoceniana i robi się wokół niej złą propagandę. Każdy potrzebuje miłości ONA cały czas ją dostawała i ją po prostu oddawała.....
 
opis dodany: 2017-01-18     przez: viola
KRÓTKO I NA TEMAT AMSTAFF TO PIĘKNY MĄDRY PIES. MAM 14-LETNIEGO AMSTAFA KTÓRY UDOWODNIŁ PRZEZ CAŁE SWOJE ŻYCIE ŻE JEST MĄDRYM ODWAŻNYM ODDANYM PRZYJACIELEM. NIGDY NIE BYŁ AGRESYWNY LECZ UDOWODNIŁ ŻE POTRAFI BRONIĆ NAJBLIŻSZYCH W NIEBEZPIECZEŃSTWIE. A CI KTÓRZY UWAŻAJĄ TE PSY ZA MORDERCÓW TO PRZYKŁAD GŁUPOTY I NIEWIEDZY.
 
opis dodany: 2016-09-24     przez: Alicja
Dzida Ty się lepiej lecz,bo myśle ,że jesteś chyba jednak chory,Ty jesteś granatem bez zawleczki.Jest w Tobie więcej agresji niż w amstafach.Jest w Tobie tyle nienawiści do ludzi i innych zwierząt niż twoje,że ty mógłbyś być zagrożeniem.Poza tym myślałam ,że żartujesz pisząc z taką ignorancją do ortografii...pomymysl najpierw zanim coś napiszesz,....przerażasz mnie.....bardziej niż amstafy.które nie uważam,aby były groźniejsze niż owczarki niemieckie.
 
opis dodany: 2016-08-27     przez: Właściciel
Witam. Nie osobą o charakterze internetowym. Jednak w tym wypadku czuję się zobowiązany opowiedzieć moją historię. Mieszkam na gospodarstwie rolnym wraz z dziewczyną, 5 letnią córką i Frankiem. Franek jest 3 lentnim amstaffem. Został wychowany na maksymalnie oddane, ugodowe i kochające zwierze. Nigdy nie zauważyliśmy u niego choćby cienia agresji. Franek jest moim psem, dziewczyna posiada pinczera.. Pewnego dnia bawiłem się z córką i pinczerem na podwórku. Bramka była otwarta, w pewnym momencie na posesje wbiegł pies w typie bernaryma-mieszańca. Znałem tego psa ponieważ błąkał sie od jakiegoś czasu po okolicy, był ogromny i agresywny. W momencie kiedy pojawił się na podwórku, pinczer uciekł. Uwaga psa skupiła się na mojej córce. Julia stała przy ścianie od garażu, chciała uciec, jednak pies stanął ok 3 metry od niej i nie pozwolił jej się ruszyć.Warczał na nią, widziałem, że chce się rzucić do ataku. Zdążyłem krzyknąć do dziewczyny żeby zawołała franka i ruszyłem córce na pomoc, mimo, że byłem pewien na 90% nie mam szans w starciu z psem który ma ze 100 kilo mimo, że jestem silnym i rosłym mężczyzną. Wszystko działo się bardzo szybko, nim zdążyłem zareagować zobaczyłem Franka który stanął w drzwiach wejściowych od domu po tym jak zawołała go moja dziewczyna. W mgnieniu oka zobaczyłem jak Franek widząc, że zagrożona jest moja córka stanął do walki z 3x większym przeciwnikiem. W tym czasie zdążyłem wziąć Julkę na ręce i zanieść do jej pokoju. Mieszkamy na 1 piętrze, mogło to trwać około minuty. Wróciłem na podwórko zobaczyć co się tam dzieje, Franka zastałem całego we krwi, na szczęście nie swojej. Pies który zaatakował moje dziecko leżał koło garażu konając. Franek od razu po walce podbiegł do drzwi, były zamknięte. Obalam w tym miejscu wszelki mity o domniemanej agresji amstaffów, Franek mimo całego napięcia w którym się wszyscy znaleźliśmy, pomimo emocji, wbiegł do pokoju córki, zobaczył ją we łzach. Zaczął lizać po twarzy, po chwili położyli się na podłodze i poszli spać. Od tego momentu coś w psychice Franka się zmieniło. Wcześniej był wobec mojej córki obojętny, bawił się z nią itd ale zawsze uważał mnie za swojego kompana i partnera którego nie odstępował na krok. Od całej sytuacji minęły już 2 tyg, od tego czasu w momencie kiedy Julka wychodzi gdzieś poza podwórko nie czuję, że mam psa. Franek nie odchodzi od niej na krok, cały czas czuwa nad jej bezpieczeństwem. Nie wiem czy mógłbym sobie wymarzyć lepszego przyjaciela. Franek jest naszym pierwszym psem, długo zastawialiśmy się czy amstaff jest dobrym wyborem. Nigdy nie kierowaliśmy się tężyzną fizyczną danej rasy, decyzją padła na amstaffa ze względu na jego charakter. Oddany i bezkompromisowy w kwestii dbania o swoją rodzinę. Franek ani przez chwilę nie był wychowywany na agresora, jest psem towarzyskim, otwartym i przyjacielskim. Jednak gdyby nie jego zapał w obronie rodziny i brak strachu do powstrzymaniu duuzo wiekszego przeciwnika, może nie miałbym już córki. Dzięki Frankowi Julka jest cała i zdrowa i z dziewczyną rozważamy zakup pani amstaff w nagrodę dla Franka, należy mu się :) Nigdy nawet nie pomyślę o zakupie innej rasy niż amstaff, Franek w końcu uratował zdrowie lub życie mojego dziecka. Jest naszym członkiem rodziny
 
opis dodany: 2016-05-23     przez: justyna
Planuje wziasc Amstafa 6 miesiecznego od rodziny co dziecko ma alergie na siersc psa.Niby jest łagodny ale mam pare pytan ........
 
opis dodany: 2016-05-16     przez: Karlaa
Do ofiara amstafki, Bo niestety najgorszą rzeczą jaką można zrobić to wziąć psa na ręce- pies wtedy jeszcze bardziej się nakręca
 
opis dodany: 2016-05-05     przez: dzida
do pani ofiara amstaffki jest mi przykro z powodu pani i waszego pupila wiem jak wygląda atak amstaffa ni inne zwierze lecz także uważam ze nie jest to powodem żeby oczerniać i dyskryminować tom rasę ja jak wcześniej wspomniałem posiadam dwa amstaffy i denerwuje mnie fakt ze idąc z nimi na spacer mam kaganiec obroże i psy na smyczy a te wszystkie szczury typu jamnik i inne małe pieski latają luzem sam bylem świadkiem jak do mojego psa podleciał pinczer i gryzł go po tylnich łapach a mój pies w kagańcu no cóż więc sciągnołem kaganiec psu i sami wiecie jak to się skończyło a więc apeluje do wszystkich hodowców psiaków i podobnym im kundli wy wyprowadzajcie swoje pieski na smyczach i w kagańcach a i my będziemy jeśli nie to nasze amstaffy będą musiały skrupulatnie tęmpic inne mniejsze i słabsze rasy które tylko ujadają szczekają i nigdy nie wiadomo o co im chodzi pozdrawiam i żaluję ze to trafiło na amstafke bo gdyby to był owczarek albo doberman to nie było by gatki a tak amstaff pies morderca pff zal
 
opis dodany: 2016-05-03     przez: ofiara amstaffki
Byłam na spacerze z małym psem , miałam go na smyczy. Z pobliskiego zagajnika, w odległości ok. 60-70 m wyłoniła się suka, biały amstaf. Właściciela nie było widać. Od razu przyjęła pozycje do ataku. Zniżyła się i ruszyła w moją stronę. Złapałam mojego pa na ręce i stanęłam tyłem do atakującej suki. Przycisnęłam się do ogrodzenia trzymając wysoko mojego psa. Próbowałam dotrzeć do furtki z dzwonkiem. Atakująca suka zaczęła na mnie skakać. Pchnęła mnie i ugryzła mojego psa. Potem skacząc mi na plecy przewróciła mnie na ogrodzenie. Już widziałam jak prawie wyrywa mojego pieska. Krzyczałam ratunku. Nagle suka odpuściła atak, okazało się ze gonił ją 15-latek, suka nie miała kagańca ani nawet normalnej obroży tylko przeciwpchelną a chłopak nie miał smyczy. Ja z pokaleczoną twarzą i pogryzionym psem podniosłam się i zobaczyłam jak suka pędzi a za nią ten 15-latek. za mną stał drugi nastolatek który udał ze nic nie widział i nie wie kto był z psem.
Znaleźliśmy właściciela - brata tego 15-latka. Z rozmowy z ich ojcem wynikało ze nie był to pierwszy atak na psa .Nie zawsze też ta suka toleruje ludzi. Na domiar złego suka miała nieaktualne szczepienia. Mój mały stary piesek jest w trakcie leczenia. Nie wiadomo jak to się skończy bo ma problemy zdrowotne i ciężkie pogryzienie tylko pogarsza jego stan.
i cóż mi po przeprosinach....
Uświadomiłam sobie ze już wcześniej widywałam tego nastolatka z psami ( amstafką i drugą mieszańcem ) biegającymi luzem na wieczornych spotkaniach młodzieży nieopodal naszego osiedla.
Tak więc beztroska panująca w tej rodzinie przeraża po prostu.
 
opis dodany: 2016-05-02     przez: dzida
witam ja posiadam dwa amstaffy w domu 3 letnie suke i psa i jak czytam wypowiedzi kobiety od szalika to zaluje ze to nie moje psy jom dopadly bzdura na calosci wraz z moimi pieskami mieszkajom ruwniez moje dzieci i powiem jedno to jedne z naj inteligentniejszych ras psuw a takie wypowiedzi jak tej kobiety wprowadzajom mnie w nerwice to sianie profanacji i zaluje ze ten piesek nie dokonczyl tego co zaczol to takich ludzi powinno sie eliminowac a nie zwiezenta takie wypowiedzi to tak naprawde zal ze niejest sie najsilniejszym gatunkiem i czuje sie zagrozonym tak na koniec pies suki nierusza
 
opis dodany: 2016-03-30     przez: Radoslaw rektor
ja mam suczke amstafa, ma 6 lat, mam ja od malej, szczerze powiem, to sa najbardziej fajne psy, moja obcego nie ruszy, nikogo, tylko sie lazi, a pozatym biega po podworku czy obcy czy sasiedzi lub male dzieci, nie ruszy, to zalezy od wlasciciela jaki pies jest, moja szkolenia przechodziła, wszyscy narzekaja na te psy, mialem pit bulla ale 3 dni oddalem go, powiem tak jednej suczki nie lubi Baksi, ale tylko jej :)_
 
opis dodany: 2016-03-20     przez: 7
Dzisiaj na plazy Kolibki Orlowo, zostalam zaatakowana przez 9 miesiecznego Amstafa.
Powachal na poczatek a potem skoczyl na piersi, powalil, potargal i ciagnal za szalik i gdybym nie trzymala szalik mocno od gardla, pewnie bym nie pisala tego listu. BZDURY ktos pisala ze to ludzie sa winni jak pies atakuje. Takie psy ktorym nie mozna ufac nie powinno sie puszczac luzem miedzy ludzmi jak tez powinny miec kaganiec na pysku.
Nie znam przepisow w Polsce lecz taka swawola i brak odpowiedzialnosci wlascicieli to tragiczne.
Co z tego ze to ladny pies? Czaesto!!! wlasciciele nie maja pojecia czym to moze grozic.
To duze i agresywne czasem psy. Al;e wystarczy jeden raz zeby kotos byl poszkodowany.


gdynia 20 marzec 2016
 
opis dodany: 2016-03-11     przez: ewa
najcudowniejsze pieski
 
opis dodany: 2015-12-20     przez: amstaw jupi
ta rasa nie jest agresywna jeryeli je sie dobrze wychowa to sa jak baranki
 
więcej komentarzy »
Zarejestruj swojego pieska




Zobacz też
Następna rasa:

amerykański pit bull terrier
amerykański pit bull terrier
 
Poprzednia rasa:

alpejski gończy krótkonożny
alpejski gończy krótkonożny
 
 
Ostatnie ogłoszenia:
 
- Błękitny amstaff
 
- krycie Amstafem
 
- Amstaff-Amstaffy–błękitne,płowe,łaciate(FCI)
 
- Rollo.Czy opuszczą mnie moje anioły?
 
- Akra.Żyj tak,byś niczego nie żałował!
 
 
zobacz więcej »
💚
Zabawa
Lili -6miesięcy
Przytulasek❤
W aucie.
Pierwasz podróż 😘


 
Psie linki
Morusek.pl - psy ogłoszenia
Koty.org.pl - koty rasowe, imiona, zdjęcia kotów
Jest już 14269 pupili
Ostatnio dodany psiak:
Pies rasy Shih tzu - Fokus
przeglądaj pupile »
Pupil ubiegłego miesiąca:
Pies rasy jack russell terrier - PAKO- Kapsel [*]
Punktów: 1800
aktualny ranking »



2006-2017 © Psy.elk.pl  |  Amstaf, Amstaff - opinie i opis rasy - Psy.elk.pl
Internet Age - reklama i strony www
Do góry
Internet Age
Psy.elk.pl Psiaki