 |
Opis rasy owczarek kaukaski
|
|
Owczarek kaukaski wywodzi się od doga tybetańskiego - prymitywnej rasy żyjącej w Tybecie, przez niektórych uczonych uważanego za potomka czarnego wilka. Psy te mają pewne cechy, odziedziczone po tybetańskim przodku. Są duże, o mocnej budowie, pokryte bardzo gęstym, najczęściej długim włosem. Głowa jest masywna, a uszy wiszące lub cięte. Cechuje je nieufność wobec obcych, nieustępliwość i agresja.
W rodzinie owczarki kaukaskie są miłe i przyjacielskie, spokojne i nieuciążliwe. Wspaniały stróż. Nie jest hałaśliwy nie zna uciążliwego ujadania Na swoim terenie nie tolerują żadnych obcych. Owczarek kaukaski ma silnie rozwinięty popęd do obrony, niezależny charakter i jest przyzwyczajony do samodzielnego działania. Można go, więc wychować tylko do pewnych granic. Konsekwencja, wyrozumiałość i siła są niezbędne, aby być przewodnikiem stada - dla tego psa, takim, którego on zaakceptuje i któremu będzie posłuszny. Z reguły owczarki kaukaskie mają tylko jednego, uznanego przez nich pana. Resztę domowników tolerują, zezwalając na głaskanie i zabawę, ale nie słuchają żadnych poleceń poza poleceniami ich przywódcy, czyli swego pana.
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
opis dodany:
2012-05-17
przez:
brak
|
|
uwielbiam owczarki kaukazkie
|
|
| |
|
opis dodany:
2012-05-16
przez:
brak
|
|
Po przeczytaniu opisu zdaje się Eli muszę się zgodzić, że to jedne z najmądrzejszych psów. Kaukaz potrafi obronić, niczego się nie boi. Niestety ale jest to pies dla kogoś z silnym charakterem. Pies musi wiedzieć, że właściciel i jego pan jest najważniejszy. Od szczeniaka trzeba go nauczyć pewnych komend, najlepiej dużo do niego mówić. Wiem po swoim... Pies musi też mieć odpowiednie warunki i mam tu na myśli warunki psychiczne, typu spokój w domu, trzeba mu poświęcić dużo czasu. Jeżeli się go nie wychowa odpowiednio, to mogą być bardzo duże problemy. Mój wyczuwa ludzi dobrych i tych których właściciel nie lubi. Ludzi nie atakuje, obserwuje i szczeka, jeżeli ktoś mu wejdzie w drogę. Nigdy nikogo nie ugryzł, poza kilkoma psami, które mu się naprzykrzały. Domu i mnie zawsze broni. Ostatnio miałem kolejne starcie z owczarkiem niemieckim, który chodzi sobie wolno po drodze i się rzuca na kogo popadnie. Jego właściciel ma wszystko gdzieś i nic na niego nie radzi. Dobrze, że Cezar był ze mną. Tamten pies nie miał żadnych szans. Wtedy kaukaz pokazał swój wrodzony charakter... Taki pies jest dla ludzi zrównoważonych i silnych. Kaukaz jest idealny do obrony. Jednak bez wychowania nie radzę go trzymać bo będą problemy. Reasumując polecam tą rasę. Taki pies jest idealnym przyjacielem rodziny i obrońcą. Naprawdę warto się troszkę pomęczyć jak jest mały ale potem mamy świetnego psa, który zawsze przyjdzie z pomocą.
|
|
| |
|
opis dodany:
2012-05-15
przez:
brak
|
|
Konczac kontrakt w Gruzji,na pamiatke i jako wyraz uznania moich gruzinskich przyjaciol,otrzymalem od nich w prezencie 2 szczeniaki owczarka kaukaskiego[takie male pluszowe kulki]Przyjaciele zalatwili wszelkie formalnosci zwiazane z wywozem psow do Polski.Jako,ze posiadam duzy dom i duza posesje[o czym wiedzieli] nie wypadalo mi odmowic przyjecia prezentu[byloby to obraza dla Gruzinow]Teraz po 4 latach,widze ,jaki to byl trafiony prezent.Przy pomocy fachowca [tresera]psy zostaly prawidlowo ulozone,jednak sluchaja tylko mnie,zone toleruja,lecz nie wykonuja polecen[chyba ,ze przekupi je marchewka,za ktora przepadaja]Caly czas przebywaja na terenie posesji[gdy przychodzi ktos obcy,zamykane sa w boksie]gdyz obcych nie toleruja na swoim terenie,co na ich terenie nalezy do nich,2 koty,dzikie jeze a nawet krolik.Na tak duze psy [60 kg wagi] sa bardzo towarzyskie,jednak tylko wtedy gdy im to pasuje.A teraz zdarzenie,ktore potwierdza przydatnosc tej rasy do pilnowania .W ubieglym roku, ''wyzwolilem''przy pomocy policji ze swego samochodu stojacego na posesji,amatora cudzej wlasnosci[zdazyl wymontowac ,radio,nawgacje]jednak samochodu opuscic juz nie mogl bez pomocy.bez narazenia sie na spotkanie z 2 kaukazami,ktore. spokojnie siedzialy obok samochodu,czekajac na ''klienta'' To prawda,ze psy te nie sa halasliwe .jednak jako stroze zdaja egzamin na 6.Polecam ta rase wszystkim majacym warunki dla tak duzych psow,do mieszkania w bloku sie nie nadaja,ciasnota i ciagly kontakt z czlowiekiem,jest meczarnia dla takiego psa i moze powodowac nieprzewidziane zachowania,lacznie z agresja.
|
|
| |
|
opis dodany:
2012-05-13
przez:
Ela
|
|
Gdy miałam około 11 lat mój ojciec kupił do domu kaukaza. Był tak piękny, że nic, tylko go całować i głaskać. Po jakiś 3 miesiącach pojechaliśmy z nim na wakacje. Był spokojny i ze wszystkimi chciał się bawić. Niestety, ale sąsiedzi zaczęli się bać szczeniaka i ojciec musiał przywiązać go na łańcuchu. Nie był groźny. Obserwowałam jak zaczepiał inne psiaki i chciał się z nimi bawić. Jak rodziców nie było zawsze go spuszczałam, żeby sobie pobiegał. Potem nastąpił niespodziewany obrót wydarzeń. Po powrocie do domu pies stawał się coraz bardziej agresywny. Ojciec pracował i nie miał czasu zajmować się psem. Obowiązki mamy ograniczyły się tylko do podawania mu posiłków, a czesanie, wyprowadzanie psa przypadło mi. Pies ewidentnie pokazywał swoja dominacje. Nie mozna było spokojnie wejść do łazienki, gdy on leżał obok - szczerzył zęby i trzeba było go zwabiać smakołykami, żeby odszedł. Przestało mu się podobać głaskanie, drapanie za uchem itd Gdy przyszła pora spaceru musiałam zakładać mu kołdrę na głowę, żeby go uspokoić. Jak juz podniósł łeb, to zarzucałam kolczatkę i juz było ok.Na dworze nikt nie mógł do mnie podejść na metr, bo atakował jak opetany. Nikt do nas nie mógł przyjść, bo rzucał się na każdego. Zamykaliśmy psa na balkonie, ale i to nie było łatwe. Ojciec chciał psa oddać do uspania, ale w tym samym czasie kupił duży dom z bardzo duzym terenem. Stwierdził, że tam będzie mu lepiej i będzie doskonałym stróżem. Miał rację. Pies jakby odżył, znowu zaczął się bawić itd Niechętnie wracał do domu. Najchętniej polował na sarny i czuł się w swoim żywiole. Nawiązała sie między nami więź. Zobaczyłam, że jest bardzo inteligentny. Koło domu było cos w rodzaju bagna. Teren był dość rozległy i jeszcze nie zbadany przez nas. Wszędzie były zarośla i grunt był podmokły. Kiedys zdarzyło mi sie wpaść do tego bagna. Wir zaczął mi wciagać nogę. Podleciał kaukaz i zaczął biegać jak szalony. Najpierw pobiegł w strone domu i szczekał. Niestety, ale moja mam nie usłyszała. Wrócił i zaczął mnie ciagnąć za kurtkę. Miał na sobie kolczatkę, którą mu zdjełam, a drugą ręką złapałam sie za jakiś krzak. Udało mi się wyciągnąć nogę i przesunąć na stabilniejszy grunt. Byłam wyczerpana, a on dalej mnie ciągnął za kurtkę. Nie rozumiałam wtedy, że on to robi ze strachu. Uratował mi zycie i nigdy go nie zapomnę! Niestety, ale nie akceptował mojego ojca. Mój ojciec wówczas nadużywał alkoholu i pies za każdym razem kiedy to wyczuł atakował go. Pogryzł go kilkakrotnie w brzuch! Nie wiem czy to szczyt głupoty, ale mój ojciec go nie zgładził, tylko kupił mu suczkę, żeby złagodniał. Dostał ostatnia szansę. Nie wykorzystał jej. Po krótkim czasie znowu zaczęło mu odbijać. Poza tym, że znowu zaczął byc cholernie agresywny, to zaczął uciekac poza teren. Przyprowadzenie go z powrotem do domu kosztowało go życiem. Zaatakował mojego brata i dostał wyrok smierci. Nie wiem dlaczego jego zachowanie tak sie wahało. Było juz dobrze. nie atakował mnie w domu, mogłam przechodzic koło niego, uratował mi życie i nagle znowu cos mu odbiło. Teraz mam owczarka niemieckiego i pomimo, że jest barankiem w porównaniu z kaukazem, to uwazam, że to sa jedne z najinteligentniejszych psów z jakimi miałam do czynienia, a kaukaz - niech mu ziemia lekka będzie.
|
|
| |
| więcej komentarzy » |