|
Mam basseta od 12 lat. Absolutnie nie polecam tego psa dla początkujących właścicieli !!! W ogóle nie polecam osobom, które chcą mieć ułożonego, posłusznego, grzecznego, uległego i milusińskiego psa. Mój basset jest BARDZO ale to BARDZO uparty. Znam wiele psów i oprócz basseta mam jeszcze dwa i żaden nawet w minimalnym stopniu nie był i nie jest tak trudny do ułożenia jak właśnie basset. Poza tym mój Baron jest naprawdę mało inteligentny. Bardzo powoli "łapie" różne rzeczy. Mimo lat starań, ogromnego wysiłku wszystkich członków rodziny, potężnej cierpliwości i czasu pies ten nadal wielu rzeczy nie rozumie i nie chce rozumieć. Wszystko, zawsze chce robić po swojemu i w nosie ma polecenia właścicieli. Nie jest też psem sympatycznym. Ma swój świat, w którym na pierwszym miejscu jest jedzenie, potem długo długo nic, a na końcu dopiero domownicy. . Nawet najbliższego sobie członka rodziny sprzedałby za plasterek kiełbasy. To naprawdę odpycha i zniechęca. Jest to też pies bardzo głośny i absolutnie w żadnym wypadku nie nadaje się do bloku. Nie dość, że jest głośny to jest też bardzo szczekliwy - szczeka mimo uciszania, nie słucha poleceń, by się uspokoił, szczeka naprawdę w wielu sytuacjach, bardzo często i bardzo donośnie. Pozostawiony na kilka godzin sam wyje i ujada do granic wytrzymałości. I nie mówię tu o 8 godzinach! Tylko na przykład o 2 - 3 h. Mimo pielęgnacji jego sierść wydziela bardzo nieprzyjemny zapach. Śmierdzi po prostu w całym domu mimo wietrzenia, kąpania, specjalnych preparatów do sierści itp. Jest bardzo chorowity. Ma problemy z oczami, łapami (z powodu wagi problemy ze stawami), skórą, dziąsłami (bardzo nieprzyjemny zapach w wyniku chorób dziąseł) i oczywiście z uszami !!! Uszy wymagają ciągłego czyszczenia, nawet u weterynarza przy użyciu środka usypiającego i za pomocą specjalnych urządzeń !!! Występują u niego ciągłe choroby uszu i śmierdzą one nieprzeciętnie!!! Utrzymanie tego psa jest niezwykle kosztowne ! Utrzymanie domu w czystości i w świeżości jest po prostu niemożliwe. Na dodatek pies ten nie lubi być głaskany, pieszczony (pomijając okres szczenięcy) i pozwala na to gdy sam ma taką ochotę. Nieliczne zalety jakie dostrzegam są takie, że rzeczywiście bardzo przywiązuje się do rodziny i zawsze bardzo entuzjastycznie wita domowników. Nie lubi samotności i jest spokojny tylko wtedy gdy wszyscy są w domu. Toleruje też inne zwierzęta (np. koty) ale psy już niekoniecznie, a zwłaszcza takie, które próbują dominować. Sam basset bardzo lubi rządzić i dominować. To pies tylko dla 100 % konsekwentnych właścicieli, bardzo cierpliwych. Jest to pies ociężały, który rzadko lubi aktywność. Lubi on przeważnie spać i najchętniej wcale nie wychodziłby z domu. Ogólnie nie polecam tej rasy i radzę tysiąc razy się zastanowić, zanim zdecydujecie się na takiego psa. Jest tyle przyjacielskich, sympatycznych, wiernych człowiekowi, posłusznych, kochających psiaków, że basset jest naprawdę ostatecznością ! Radzę nawet kundelka. Ja osobiście nigdy ale to przenigdy nie zdecyduję się ponownie na psa tej rasy.
|